60 lat rezerwatu przyrody Góra Gipsowa


Rezerwat przyrody Góra Gipsowa to jeden z najcenniejszych obiektów przyrodniczych na terenie województwa opolskiego. W granicach dzisiejszej Polski istnieje od 60 lat, jednak historia jego ochrony jest znacznie dłuższa. Prawdopodobnie jest to najstarszy obszar o udokumentowanej ochronie na Śląsku Opolskim. 


Murawy na południowych rubieżach


Góra Gipsowa (niem. Gipsberg, Kalkberg), od lat znana naukowcom jako stanowisko dobrze zachowanych płatów muraw kserotemicznych, to niewielkie wzniesienie (285 m n.p.m.) znajdujące się na Płaskowyżu Głubczyckim (województwo opolskie, gmina Kietrz), w odległości zaledwie 1 km od granicy z Republiką Czeską. Dla bioróżnorodności tego terenu ogromne znaczenia ma fakt położenia u wylotu Bramy Morawskiej, która pełni rolę korytarza migracyjnego gatunków kserotermicznych z południowej Europy, oraz występowanie w podłożu mioceńskich gipsów, od których pochodzi nazwa obszaru. Siedliska korzystne dla rozwoju muraw powstały prawdopodobnie na skutek prowadzonej w tym rejonie od  początku XIX wieku do lat 70. XX wieku działalności górniczej, która spowodowała wyeksponowanie złóż gipsu na powierzchni ziemi. Płaty muraw utrzymywały się następnie na tym terenie dzięki prowadzonemu przed wojną wypasowi bydła, a ich obecności sprzyjała również południowa ekspozycja stoku wzniesienia. 

Góra Gipsowa na tle Sudetów

Nad wierzchowiną kłębią się chmury

Wartość w skali mikro i makro


Góra Gipsowa to jeden z dwóch rezerwatów stepowych, a jednocześnie najlepiej zachowany zespół Thalictro-Salvietum pratensis na  Śląsku Opolskim. Jest to również jedyne jak dotąd miejsce, w którym stwierdzono obecność nie notowanego tu zresztą wcześniej storczyka purpurowego Orchis purpurea. Występuje tu ponad 50 gatunków roślin chronionych oraz zagrożonych – zarówno w skali kraju, jak i regionu. Do najcenniejszych przedstawicieli flory zaliczają się: dzwonek boloński, dziewięćsił bezłodygowy,  głowienka wielkokwiatowa, dziewanna fioletowa, czosnek wężowy, zaraza wielka, zaraza przytuliowa, wrotycz baldachogroniasty, śniedek cienkolistny, przewiercień sierpowaty, ostrożeń pannoński, oman wierzbolistny, oman szorstki, zimowit jesienny i wiele innych. Góra Gipsowa to również miejsce występowania chronionych i rzadko spotykanych gatunków zwierząt, zwłaszcza z grupy owadów. Ciekawostką jest, że zalatują tu poszukujące pokarmu żołny. 
 
Zaraza przytuliowa

Dziewanna fioletowa
Chaber driakiewnik

Wrotycz baldachogroniasty

Góra Gipsowa to ważne miejsce na mapie polsko-czeskiego pogranicza.  Na tym samym złożu gipsu, w odległości niespełna 10 km, po stronie czeskiej znajduje się druga, również bardzo bogata w gatunki murawa. Pod względem florystycznym trudno nazwać je „siostrami”, na co wpływ ma m. in. odmienny sposób zarządzania i prowadzenia ochrony czynnej.  Zarówno jedno, jak i drugie miejsce jest jednak dobrze znane przyrodnikom z obu stron granicy. 

Pszeniec różowy

Przetacznik pagórkowy

Czyściec prosty

Zimowit jesienny
Czosnek zielonawy

Śniedek cienkolistny

Wiązówka bulwkowa

Historia ochrony


Murawy kserotermiczne Góry Gipsowej fascynowały naukowców już od pierwszej połowy XIX wieku. Badania florystyczne prowadził tu Friedrich Wimmer (1844 r.), a w dalszych latach Emil Fiek (1881 r.) i Theodor Schube (1903 r.). Jako pierwszy o objęcie tego obszaru ochroną postulował jednak, w latach 20-tych ubiegłego wieku, przyrodnik-amator, Richard Keilholz, nauczyciel tkactwa z Kietrza. Zauroczony obszarem, prowadził tu regularne badania dotyczące flory oraz szerzej – całego siedliska, a ich wyniki opublikował w dwóch pracach w 1927 r. Starania Keilholza zakończyły się powodzeniem w 1935 r., kiedy to władze prowincjonalne w Opolu utworzyły Obszar Przyrody Chronionej Wapienna Góra koło Kietrza (Naturschutzgebiet Kalkberg bei Katscher), zajmujący powierzchnię 33,65 arów. Wartości przyrodnicze Gipsowej Góry docenili również polscy przyrodnicy. Obecny rezerwat utworzono 12 lat po zakończeniu wojny „w celu zachowania ze względów naukowych naturalnego zbiorowiska roślinności stepowej, występującej na jednym z nielicznych stanowisk w tej części kraju” (zarządzenie Ministra Leśnictwa i Przemysłu Drzewnego z dnia 24 grudnia 1957 r.; M.P. z 1958 r. Nr 6, poz. 31). Powierzchnia obszaru objętego ochroną wynosiła początkowo jedynie 0,797 ha, a skutkiem utworzenia rezerwatu było zaprzestanie prowadzonego dotąd wypasu bydła i innych form ekstensywnego użytkowania. Brak wystarczającej wiedzy w zakresie ochrony muraw sprawił, że przez ponad pół wieku traktowano ten obszar w sposób należny ekosystemom puszczańskim, które nie wymagają ingerencji człowieka. Od momentu powstania rezerwatu, poza kilkoma zabiegami (wczesnowiosenne wypalanie w latach 70. XX wieku, koszenie i usunięcie części zakrzaczeń w pierwszym dziesięcioleciu XXI wieku), nie prowadzono tutaj regularnych działań ochronnych, pomimo postępującej sukcesji drzew i krzewów i stopniowego zanikania płatów roślinności kserotermicznej. Poza sukcesją wkrótce pojawiło się kolejne zagrożenie – ekspansja kaukaskich barszczy. Pierwsze osobniki barszczu Sosnowskiego, pochodzące z okolicznych gruntów Kombinatu Rolnego w Kietrzu, zostały zaobserwowane w rezerwacie w latach 90. ubiegłego wieku. Od tamtej pory gatunek ten - a właściwie gatunki, jako że występuje tutaj również barszcz Mantegazziego - rozpanoszyły się po terenie objętym aktualnie ochroną, występując pojedynczo oraz w zwartych płatach.  Rosną zarówno w silnie nasłonecznionych płatach muraw, gdzie kwitną i wytwarzają nasiona, jak również na terenie zadrzewionym, gdzie z kolei wytwarzają jedynie rozety liściowe, oczekując „lepszych czasów” i dostępu światła słonecznego. 

Barszcz Sosnowskiego w płatach muraw

Inwazyjne barszcze na terenie zadrzewionym

Rezerwat przyrody Góra Gipsowa był dwukrotnie powiększany. Po raz pierwszy zdarzenie to miało miejsce w 2013 r. (zarządzeniem  nr 4/13 Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Opolu z dnia 21 stycznia 2013 r.; Dz. Urz. Woj. Op. z 2013 r., poz. 307). W granice rezerwatu włączono wówczas fragment murawy będącej w zarządzie Nadleśnictwa Rudy Raciborskie i przylegającej do niego bezpośrednio od południa. W ten sposób powierzchnia rezerwatu wzrosła do 1,72 ha i została wzbogacona o zachowane tu, w stopniu znacznie lepszym niż w jego pierwotnej części, populacje gatunków murawowych. Wynikało to z odmiennego sposobu zarządzania obszarem – podczas gdy w górnej, objętej wcześniej ochroną części Góry Gipsowej wszelkie formy użytkowania zostały zaniechane, niżej prowadzone było ekstensywne użytkowanie kośne, które miało pozytywny wpływ na zachowanie muraw. 


Północna część rezerwatu

W tym samym czasie organizacje pozarządowe z obu stron granicy rozpoczęły działania zmierzające do zachowania płatów muraw występujących jeszcze dalej na południe od rezerwatu (grunty gminy Kietrz), tuż za sztucznie wprowadzonym leśnym nasadzeniem. Pierwotnie planowano na tym obszarze utworzyć użytek ekologiczny, jednak ostatecznie, z końcem 2016 r. obszar ten został włączony, wraz z rozdzielającym murawy lasem, w granice rezerwatu przyrody (zarządzeniem Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Opolu z dnia 29 grudnia 2016 r.; Dz. Urz. Woj. Op. z 2016 r., poz. 2914). Tym samym rezerwat osiągnął powierzchnię 8,65 ha, zatem pięciokrotnie większą niż w 2013 r. i dziesięciokrotnie większą niż w 1957 r. 

Sztucznie wprowadzone zadrzewienie rozdzielające murawy w rezerwacie

Południowa część rezerwatu

Oczka wodne powstałe w pokopalnianych zapadliskach zwiększają bioróżnorodność obszaru

Walka o murawy


Pierwsze  zabiegi ochronne mające na celu odtwarzanie w znacznym stopniu już zdegenerowanych muraw rezerwatu (na pierwotnie objętej ochroną powierzchni 0,797 ha) zostały wykonane przez wojewódzkie służby ochrony przyrody w latach: 2001, 2007 i 2009 r. Polegały one na usunięciu nalotu drzew i krzewów w obrębie muraw oraz ich wykoszeniu, wraz z usunięciem biomasy.

Rozpoczęcie systematycznych działań z zakresu czynnej ochrony datować należy na rok 2010, kiedy stowarzyszenie Dolnośląski Ruch Ochrony Przyrody rozpoczęło realizację projektu, w ramach którego usunięto zarośla tarniny i zadrzewienie robinii akacjowej; ponadto corocznie likwidowano ich odrosty, koszono płaty muraw oraz zwalczano inwazyjne kaukaskie barszcze. Począwszy od 2014 r. zabiegi z zakresu czynnej ochrony na podstawie planu ochrony realizuje Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Opolu. Prowadzone zabiegi obejmują kośne użytkowanie muraw, likwidowanie kaukaskich barszczy, ograniczanie ekspansji trzciny pospolitej i trzcinnika piaskowego, a także sukcesji drzew i krzewów. 


Późnym latem na górnej murawie dominuje gorysz siny

W działania zmierzające do zachowania płatów muraw, które włączone zostały w granice rezerwatu w 2016 r., w latach 2013-2016 zaangażowane były stowarzyszenia: Dolnośląski Ruch Ochrony Przyrody (DROP) i Český svaz ochránců přírody (ČSOP). Usunięto wówczas wkraczające w płaty muraw krzewy oraz zwalczano inwazyjne kaukaskie barszcze, a także w okresie późnego lata organizowano koszenia, w których brali udział również wolontariusze – miłośnicy przyrody Góry Gipsowej. Działania odbywały się przy wsparciu finansowym czeskiej firmy Semix, gminy Kietrz, Klubu Przyrodników, a w 2016 r. również ze środków Funduszu dla Przyrody. 


Dolna murawa jesienną porą
Nie wszystkie krzewy w płatach muraw wymagają usunięcia. Pojedyncze głogi, jabłonie czy dzikie róże warto pozostawić.

Jak w japońskim ogrodzie :)


W porównaniu ze stanem z początku wieku, obecnie stan  muraw można uznać za zadowalający. Istniejące płaty udało się zachować, a zdegradowane na skutek naturalnej  sukcesji – w znacznym stopniu odtworzyć. Prowadzone użytkowanie kośne pozwala utrzymać sukcesję w ryzach, jednak największym wyzwaniem wydaje się obecnie wyeliminowanie zagrożenia ze strony inwazyjnych barszczy. Udało się dotąd wygrać kilka potyczek i większych bitew, jednak walka o murawy wciąż trwa, wymagając stałego zaangażowania i środków. Z czasem koniecznym wydaje się przywrócenie na tym terenie wypasu.

Latem na murawach królują omany

Przegorzan kulisty - dawniej ciekawostka, dziś gatunek ekspansywny na murawach

 

Tajemniczy zakątek na południe od rezerwatu


Obszar Gipsowej Góry trudno rozpatrywać wyłącznie w kategoriach przyrodniczych, ponieważ równie cenne są jego walory historyczne i kulturowe. Obecną, bardzo urozmaiconą rzeźbę terenu, obszar ten zawdzięcza prowadzonemu tu w latach 1812-1972 wydobyciu gipsu. Prowadzone było ono metodą sztolni upadowych, w odróżnieniu od znajdującej się po czeskiej stronie kopalni odkrywkowej w Kobeřicach. Na skalę przemysłową wydobycie rozpoczęto w trzech kopalniach (Ferdynand, Ludwik i Anna) w 1870 r. Eksploatację prowadzono wówczas pięcioma podziemnymi poziomami, z których najgłębszy sięgał 40 m. Oficjalnie kopalnię zamknięto w 1972 r. z przyczyn ekonomicznych (metoda upadowa okazała się mało efektywna) oraz geologicznych (z powodu wyczerpania się dobrej jakości złóż), ale prawdopodobnie czynnikiem decydującym był jej pogarszający się stan techniczny. Od tamtego czasu w okolicy po dziś dzień obserwuje się szkody górnicze, związane z zapadaniem się słabo zabezpieczonych podziemnych wyrobisk. Wśród okolicznych mieszkańców żywe są opowieści o znikaniu pod ziemią bydła na pastwiskach czy też stosów z drewnem. Obszar kopalni zdziczał - porósł drzewami i krzewami, pośród których błyska toń oczek wodnych powstałych w miejscach zapadlisk. Znajdujące się na południe od rezerwatu, zalane wodą, nieczynne sztolnie, po dziś dzień stanowią inspirację dla badaczy przedwojennych tajemnic i są źródłem wielu legend i nieprawdopodobnych opowieści. Mówi się między innymi o tym, że wycofujący się z tego terenu Niemcy wywieźli urządzenia produkcyjne, zalali kopalnię i zniszczyli dokumentację robót górniczych. W czasie wojny przy wydobyciu gipsu, a także w znajdujących się tam magazynach amunicji pracowało podobno około 250 jeńców radzieckich. Krążą również niepotwierdzone informacje o rzekomej produkcji części do rakiet typu „V”. Podobno informacje polskiego wywiadu wspominają o tej kopalni. 


Kryształy gipsu

Pozostałości po kopalni

Schody donikąd...

Historie te brzmią ciekawie i niewątpliwie zachęcają do eksploracji... Jednak odwiedzając ten tajemniczy zakątek, trzeba mieć na uwadze własne bezpieczeństwo i właściwie na każdym kroku zachowywać ostrożność. Zdecydowanie należy odradzić samotne wycieczki i penetrowanie pokopalnianych pamiątek. 
 
Teren na południe od rezerwatu obfituje w drzewa martwe i zamierające

Postacie Gipsowej Góry


Dzisiejszego rezerwatu nie byłoby bez szeregu osób, które na przestrzeni lat zachwyciły się tym pięknem skrawkiem ziemi i z determinacją walczyły o jego zachowanie. Z mroku dziejów na pierwszy plan wysuwa się tutaj postać pochodzącego z Turyngii Richarda Keilholza, który, po tym jak osiadł wraz z rodziną w Kietrzu jako nauczyciel tkactwa, spędzał na Górze Gipsowej każdą wolną chwilę. „Interesowało go wszystko – geologia, mineralogia, botanika, zoologia, a nawet znaleziska prehistoryczne. W miarę jak dzieci dorastały, jego towarzyszką podczas spacerów i wycieczek była coraz częściej żona. Na ich ulubionej ławce w Kietrzu, z której roztaczał się widok na Sudety, ktoś, najprawdopodobniej gospodarz domu, w którym mieszkali, drogista Scholz, napisał „Richard's und Elsa's Ruh” (miejsce odpoczynku Richarda i Elzy).”*




Trudno powiedzieć, jak dziś wyglądałyby murawy Gipsowej Góry, gdyby nie praca osób skupionych w stowarzyszeniach: Dolnośląski Ruch Ochrony przyrody i Český svaz ochránců přírody. Przez kilka lat zabiegały one o środki na zachowanie walorów przyrodniczych, inwentaryzowały płaty muraw znajdujących się jeszcze do niedawna poza rezerwatem oraz wykonywały niezbędne zabiegi ochronne. Ważny udział w ochronie tego obszaru miały również państwowe instytucje ochrony przyrody oraz właściciele gruntów – gmina Kietrz, która nazwała Górę Gipsową swoim klejnotem przyrodniczym, a także zarządzające mieniem państwowym Nadleśnictwo Rudy Raciborskie. Trzeba również oddać pamięć naukowcom prowadzącym tu swoje badania, a także wszelkim niezrzeszonym miłośnikom tego obszaru, którzy w jakikolwiek sposób wspomagali jego ochronę, np. propagując jego walory.

Polsko-czeska ekipa podczas koszenia muraw

Wspólna praca sprzyja integracji :)

Dobrze wykonana robota :)

Góra Gipsowa to obszar niezwykły pod względem przyrodniczym i kulturowym, ale także społecznym – jako że już od niemal 200 lat budzi zainteresowanie i skupia wokół siebie  sporą grupę ludzi. Stan zachowania ekosystemów Góry Gipsowej wciąż znacznie odbiega od idealnego, jednak każdy, kto choć raz tu zawita, rozumie, że warto o nie walczyć. Wiedział o tym już inicjator ochrony tego obszaru, Richard Keilholz, który w 1927 r. napisał: 

„Rozświetlone słońcem, barwne, ukwiecone pole, które jest czcigodnym pomnikiem czasów dawno minionych, jeszcze dziś rzuca ostatnie, złociste promienie w wrażliwe ludzkie serca. To dobro otrzymane od Boga! Któż nie chciałby chronić i zachować Bogu na chwałę, a przyszłym pokoleniom do studiowania tego dzieła stworzenia, które na odludnym pagórku prześniło tysiące lat?”*







* Syniawa M. 2009. Richard Keilholz. W: Przyroda Górnego Śląska Nr 57. Biuletyn Centrum Dziedzictwa Przyrody Górnego Śląska, Katowice



 

Komentarze

  1. Piękne opisy i zdjęcia . Cytat z Keilholza zaiste Boski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do cytatu - to prawda :). Keilholz musiał być ciekawym człowiekiem.

      Usuń

Prześlij komentarz